W góry z 7 latkiem

Jeżeli jesteś rodzicem 7 letniego malucha, a przy tym Twoją pasją są góry, to pewnie nadszedł moment w którym zastanawiasz się jak i swoją pociechę do gór zachęcić. Czyż nie byłoby wspaniale dzielić tą pasję razem? Tylko jak zaplanować trasę aby maluch podołał i nie zniechęcił się? No i jaką trasę wybrać by dziecko się nie nudziło?

Morskie Oko

Ten wybór wydaje się być najbardziej oczywisty – w końcu jest to być może długa, ale prosta trasa zwieńczona cudownym widokiem, schroniskiem w którym można zjeść coś pysznego i odpocząć. Na trasie chwilową atrakcją dla dziecka mogą być bryczki, które wiozą niektórych turystów na Morskie Oko i mijają pozostałych co chwila. Wybierając się tam trzeba jednak pamiętać aby na parking dojechać dość wcześnie, bo w ciepłe letnie dni zapełnia się w zawrotnym tempie. Można też wybrać opcje dostania się tam busem z Zakopanego. Taka wędrówka jest jednak dla osób, którym nie zależy jakoś wyjątkowo na spokoju i samotności, gdyż na Morskie Oko wychodzi się tą asfaltową drogą zazwyczaj tłumnie.

Jak przygotować się do takiej właśnie wędrówki?

Wybierając się gdziekolwiek w góry, czy też po prostu na dłuższą wędrówkę koniecznie trzeba zadbać o kilka rzeczy, tym bardziej idąc z dzieckiem. Przede wszystkim odpowiedni strój. Odpowiedni a więc sportowy – koszulka z krótkim rękawem, spodenki i buty trekkingowi lub adidasy (akurat na Morskie Oko wystarczą), koniecznie nakrycie głowy – nie chcemy przecież nabawić się udaru – a dzieci są na to jeszcze wrażliwsze. No i oczywiście trzeba zabrać ze sobą kurtki przeciwdeszczowe – w górach pogoda potrafi zmienić się z minuty na minutę. Zabieramy ze sobą również standardowy ekwipunek – woda, prowiant. Warto dać dziecku plecak w którym samo będzie niosło część swojego prowiantu i małą wodę – uczy to samodzielności a i maluch poczuje się bardziej „dorosły” jak będzie mieć plecak tak jak i wszyscy.

Ma być miło i przyjemnie

Trasa na Morskie Oko to na początek dobry i łatwy wybór, który pozwoli nam zabrać malucha w góry, ale nie zmęczyć go „aż za bardzo” i nie zniechęci. Na kolejne wypady można wybrać coraz to nowe ciekawe trasy – może doliną pięciu stawów, albo tatrzańskie dolinki? Najważniejsze, żeby wędrówka sprawiała przyjemność zarówno Wam jak i waszym pociechom.